W jakim wieku były wasze dzieci jak zaczęły załatwiać potrzeby samodzielnie? Skocz do zawartości. Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci kiedy uczyć dziecko na nocnik
nie wierzę, by dziecko 3 dni po tym jak pierwszy raz siadło na nocnik czy toaletę nie miało żadnych wpadek :) moja córka sama zasygnalizowała że chce usiąść na toalecie (nie chciała na
Nicolka dostała swój pierwszy nocnik :-) choć uważam, że ma jeszcze czas na naukę korzystania z nocniczkato babcia stwierdziła, że jest to dobry czas aby dziecko zaczeło się z nim oswajać :-) Tak więc doszedł kolejny mebel w domu ;D A co Wy na ten temat sądzicie ???
Kubuś ma prawie rok i 2 m-ce, może to już pora? Kupiliśmy 2 nocniki, jeden stoi w pokoju w naszym mieszkaniu a drugi u cioci, która zajmuje się KUBĄ gdy jesteśmy w pracy. Sadzam go a on schodzi, chyba nie wie o co mi chodzi, no bo jak
. Żegnamy pieluszkę Dla dziecka nauka korzystania z nocniczka jest bardzo trudna. Dotychczas biegało, bawiło się, robiło siusiu i kupkę spontanicznie, bez zwracania na to uwagi. W pewnym momencie rodzice zaczynają nakłaniać je do siadania na dziwnym plastikowym kuble. Czasem krzywią się przy zmianie pieluszki, choć do tej pory robili to z uśmiechem. Często na tym etapie rozwoju dzieci po raz pierwszy czują się karcone, odrzucone, czują, że rodzice nie są z nich zadowoleni. A przecież, wydawałoby się, nic się nie zmieniło. Nauka korzystania z nocniczka wymaga sporo wysiłku zarówno od dziecka, jak i od rodziców. Jak się do tego zabrać? Nie ma idealnego sposobu na przeprowadzenie treningu. Trzeba znać dziecko, aby dobrać najlepszą, najlepiej dopasowaną do jego upodobań metodę. Warto zacząć od oswojenia z nocnikiem. Dla większości dzieci sedes to zbyt wysokie wyzwanie. Niektóre maluchy wykazują jednak wyraźne zainteresowanie muszlą klozetową i chcą z niej korzystać. Wtedy trzeba pomyśleć o ułatwieniach – schodkach, nakładce na deskę toaletową. Na ogół jednak dzieci zaczynają od nocniczka. Muszą się najpierw z nim oswoić – dotknąć, obejrzeć, postukać. Niektóre dzieci razem z rodzicami wybierają nocnik w sklepie. Każda próba jest bardziej skuteczna, jeśli opiera się na sukcesach. Dlatego pierwsze zaproszenia na nocniczek najlepiej zaplanować w porze, kiedy spodziewamy się dobrych efektów – po jedzeniu, po przebudzeniu, po paru godzinach zabawy, przed kąpielą, przy dźwiękach strumienia wody napływającej do wanny. Jeśli jednak spodziewanych rezultatów brak, a dziecko się niecierpliwi, nie należy przetrzymywać go na nocniku. Można spróbować za chwilę. Kiedy rezygnujemy z zakładania pieluszki? W początkowej fazie nauki, między kolejnymi próbami na nocniku, dziecko powinno nosić pieluszkę, tak jak do tej pory. Chodzi o to, aby czuło się swobodnie. Warto pomyśleć o pieluchomajteczkach, np. Pampers Let’s Go, które mogą być zdejmowane i zakładane jak majteczki, a jednocześnie zapewniają dziecku poczucie suchości i komfortu. Gdy mały człowiek potrafi już w miarę sprawnie sygnalizować swoje potrzeby i korzystać z nocniczka lub toalety, możemy zaproponować noszenie majteczek zamiast pieluchy. Większość dzieci uważa majteczki za rzecz niezwykle atrakcyjną, ponieważ są „bardziej dorosłe”. Dobrze, żeby majteczki były wygodne i łatwe do uprania. Dziecko powinno wiedzieć, gdzie są czyste majteczki, żeby mogło samo zmienić bieliznę. Rodzice również powinni być przygotowani na konieczność zmiany bielizny w każdej chwili. Dotyczy to szczególnie sytuacji poza domem – na spacerze, w czasie wizyty u znajomych. Można się z dzieckiem umówić, że w tych wyjątkowych sytuacjach korzysta nadal z pieluszki. Najpierw ćwiczymy w ciągu dnia, bo dziecku łatwiej jest kontrolować swój organizm, kiedy jest aktywne. Kiedy możemy spodziewać się „suchej nocy”? Ćwiczenia zmierzające do przespania nocy na sucho rozpoczynamy dopiero wtedy, gdy dziecko radzi sobie dobrze z sygnalizowaniem potrzeby nocniczka w ciągu dnia. Dobrze jest wysadzić malca przed snem. Podjęcie decyzji o wysadzeniu dziecka na nocnik w nocy jest sprawą bardzo indywidualną. Niektóre dzieci nie budzą się nawet podniesione z łóżeczka przez rodziców i w ich przypadku można stosować przez jakiś czas „nocne nocniczkowanie”. Inne zaczynają gwałtownie szlochać, protestują. Lepiej wtedy zrezygnować z nocnych prób i poczekać, aż dziecko wytrzyma bez robienia siusiu całą noc, a zanim to nastąpi - wkładać na noc pieluchę. Bez względu na poziom opanowania nowej umiejętności łóżeczko powinno być przygotowane na niespodzianki. Chodzi o to, aby w środku nocy nie przerywać na dłużej snu zarówno dziecku, jak i rodzicom. Ceratka pod prześcieradłem ochroni materac. Jeśli pod ceratą umieścimy dodatkowe prześcieradło, to w środku nocy wystarczy jedynie zwinąć mokrą część i dziecko może spać sobie dalej na suchym prześcieradle. Lato to idealna pora na rozpoczęcie nauki korzystania z nocniczka. Zatem jeśli wasze dziecko jest w wieku pomiędzy 15. a 20. miesiącem, to warto spróbować. Życzymy powodzenia!
Przejście z pieluszek na załatwianie się do nocnika, to wielka sprawa. Czy wiesz, że nauka korzystania z nocnika może okazać się świetną zabawą. Ważne, aby niczego nie przyspieszać i zbudować dobrą atmosferę – bez karania, zawstydzania i przymusu. Zobacz, jak skutecznie nauczyć dziecko sikania do nauka sikania na nocnik zaczyna mieć sens?Podobnie jak w każdej kwestii dotyczącej rozwoju niemowląt, tak i przy nauce korzystania z nocnika trzeba wyczuć odpowiedni moment – indywidualny dla każdego dziecka. Wszelkie tabele, które określają rozwój dziecka mają być wyłącznie punktem odniesienia dla szukających wskazówek rodziców. Niezależnie czy chodzi o to, czy dziecko śpi wystarczająco długo, czy etapy rozszerzania diety są właściwe, czy to dobry moment, w którym maluch zaczyna raczkować, chodzić czy korzystać z nocnika. Jedynie obserwacja Twojego dziecka może być dla Ciebie wyznacznikiem, kiedy jest najlepszy moment na rozpoczęcie nowej się, że dziecko powinno zacząć przestawiać się z pieluch na nocnik między 18. do 24. miesiącem życia. W tym czasie maluch dużo już rozumie i zwykle osiąga koordynację ruchową, która pozwala na wytrzymanie na nocniku dłuższej chwili. Po czym poznać, że maluch jest gotowy do korzystania z nocnika?rozumie i wykonuje proste prośby i poleceniapotrafi usiedzieć w jednym miejscu przez kilka minutdaje znać poprzez wyraz twarzy, mowę ciała czy wprost komunikując o potrzebie zrobienia kupy czy sikunaśladuje zachowania osób trzecichinteresuje się, gdy zobaczy, że ktoś idzie się do toalety, do czego służy spłuczka odstawiać zabawki/przedmioty na ich miejsceJak nauczyć dziecko sikać do nocnika?Maluchy chętnie uczą się nowych czynności, a każdą nowo opanowaną aktywność powtarzają bez ustanku. Możesz wykorzystać to przy nauce siusiania do nocnika. Jeśli raz uda się szkrabowi usiąść na nocnik, a nawet zrobić siku czy kupę, będzie chciał to powtarzać. Dlatego tak ważne jest, aby nie przymuszać malucha, ani nie okazywać niezadowolenia czy frustracji przy zasikaniu także wszelkie gratyfikacje (słowne, brawa, słodycze) za załatwienie się do nocnika. To naturalna czynność i nie powinno się wokół niej tworzyć atmosfery nagrody. Tym bardziej, że malec może okazywać złość czy żal przy każdej nieudanej próbie. Bo będzie wiedział, że nie otrzyma nagrody. Żeby oswoić malucha z nocnikiem, możesz początkowo potraktować nocnik jako zabawkę. Możesz też tłumaczyć do czego służy to nowe, dziwne urządzenie i łączyć z wyrazami typu: siku, kupa, pipi – w zależności jakich słów używasz do określania tych czynności. Jak dobrze pójdzie, dziecko samo będzie próbowało na nim kilkudniowym zapoznaniu z nocnikiem, zacznij sadzać dziecko na nocniku. Na początku w ubrankach, potem już bez pampersa. Jeśli malcowi uda się zrobić kupę lub siku, pokaż mu zawartość nocnika z wytłumaczeniem, że tam powinno zawsze trafiać to, co zwykle jest w pieluchy i pieluchomajtki dla sadzaj malucha na nocnik o stałych porach. Możesz zabierać dziecko ze sobą do toalety i pozorować, że też korzystasz z kibelka. Pomogą wspólne rytuały − po skorzystaniu z nocnika zawsze myjcie stopniowo zwiększaj okres, w którym maluch biega bez pampersa. Jeśli zrobi siusiu, natychmiast poczuje wilgotne ubranie, a z czasem zacznie łączyć fakty i chcąc uniknąć zamoczenia, zacznie komunikować, że chce skorzystać z przekonać dziecko do nocnika?1. KonsekwencjaKiedy zdecydujesz, że nastał już czas sadzania na nocnik, staraj się powtarzać tę czynność codziennie. W przeciwnym razie, nie tylko opóźnisz proces uczenia, ale też malec może utrwalić skojarzenie nocnika z Stałe poryCzęsto można rozpoznać po dziecku, kiedy zaczyna „wypełniać” pieluchę. Przez kilka dni notuj godziny, w których dziecko robi kupę. Z pewnością zaobserwujesz stałe pory, kiedy to następuje, np. zawsze po śniadaniu. Wyprzedź malucha i posadź go wcześniej na nocniku. Zanim to nastąpi, możesz przyjąć stałe odstępy czasowe, np. co dwie godziny, kiedy malec sadzany jest na nocniku. 3. WyjątkiPrzygody z odpieluchowaniem nie zaczynaj z wysokiego C. Powoli zwiększaj okresy, kiedy maluch lata bez pampersa. Bazuj na dotychczasowej obserwacji − wybieraj porę dnia, kiedy zwykle nie robi siku czy kupy. Nie rezygnuj od razu z pampersa na spacerze i w nocy. Zanim maluch załapie o co chodzi z nocnikiem, nie ma co ryzykować mokrą wpadką na spacerze. Z kolei spanie bez pampersa to zupełnie inna, o wieeele dłuższa historia...4. Ubranka łatwe do ściągnięciaJeżeli zaczęłaś już naukę sikania na nocnik, to pewnie wiesz, dlaczego to takie ważne. Wypadki się zdarzają. I to często... Poza tym, kiedy dziecko będzie miało łatwe do ściągnięcia spodenki, jest duża szansa, że zdążycie je ściągnąć i dotrzeć na Nie przetrzymuj dziecka na nocnikuPamiętaj, jeśli po kilku minutach nie zauważysz „efektu”, nic na siłę. Najgorsze co możesz zrobić to zrazić malucha do nocnika nieustającym wyczekiwaniem na kupę lub Zero stresu, Matka!Na czas nauki sikania do nocnika potrzebna Ci będzie anielska cierpliwość. Zanim maluch to opanuje, z pewnością trafi się niejedna „morka” wpadka, przewrócony nocnik z zawartością czy nawet empiryczna próba poznania tego, co znalazło się w nocniku. Ach, Ci nasi mali odkrywcy...7. Edukacyjna literaturaŻeby zachęcić dziecko do nocnika, można skorzystać z szerokiej oferty książeczek tematycznych, rymowanek, piosenek, które umilą pierwsze próbyTrudności w nauce sikania do nocnikaWszelkie nagłe, czyt. stresujące dla dziecka, wydarzenia: choroba, zmiana miejsca pobytu, rozłąka z mamą, zmiana opiekunki, odstawienie od piersi, narodziny rodzeństwa mogą skutkować cofnięciem nowych umiejętności i siusianiem w cały proces lepiej zacznij od początku i to dopiero po unormowaniu zaistniałej zmiany. Analogicznie, jeżeli któraś z zaistniałej sytuacji się przydarzy, lepiej poczekaj z rozpoczęciem nauki sikania do nocnika. Oszczędzi to nerwów i Tobie i maluchowi.
Teorie na opanowanie tej umiejętności są przeróżne. Nie zmienia to faktu, że są dzieci, które żegnają pieluchy w kilka dni/tygodni i są takie, którym zabiera to kilka miesięcy. Naukowcy udowodnili związek pomiędzy czasem trwania nauki korzystania z nocnika a wiekiem, w którym proces się rozpoczyna. Badania w tym zakresie są stosunkowo jednoznaczne i mówią, że im wcześniej rozpoczniesz trening czystości – tym dłużej będzie trwał. Innymi słowy, jeśli rozpoczniesz trening w wieku dwóch lat, prawdopodobnie Twoje dziecko opanuje tę umiejętność około trzeciego roku życia. Jeśli zaczniesz, kiedy dziecko będzie miało trzy lata, pewnie w tym samym roku uda się trening zakończyć. Inne badania mówią zaś o tym, że bez względu na moment rozpoczęcia, większość dzieci opanowuje tę umiejętność około 30 miesiąca życia. Wobec powyższego chciałabym zachęcić wszystkich, aby nie kierowali się porą roku za oknem, lecz sygnałami, jakie wysyła dziecko. Najważniejsze jest bowiem wyłapanie momentu, kiedy ono samo jest już na to gotowe. Nauka korzystania z nocniczka niesie ze sobą lepsze i gorsze dni. Nie każdy jednak o tym pamięta i reaguje zdenerwowaniem. Bywa tak, że zniecierpliwienie rodziców powoduje, iż postrzegają oni pojedyncze „wpadki” albo zbyt długo (w ich odczuciu oczywiście) trwający trening jako złośliwość dziecka. Tymczasem może być to zwyczajnie kwestia dojrzewającego układu nerwowego. Warto pamiętać, że połączenia nerwowe, które sygnalizują dziecku fakt przepełnionego pęcherza, pojawiają się dopiero około drugiego roku życia. Ich powstanie wiąże się następnie z różnicowaniem połączeń nerwowych, które stopniowo nauczą się wyłapywać i wysyłać sygnał odpowiednio wcześnie. Według badań, około trzeciego roku życia te połączenia są na tyle dojrzałe, że dziecko czuje nawet nie w pełni wypełniony pęcherz, jak i potrafi zrobić siusiu na żądanie! Niewielu rodziców też wie, że zbyt intensywny trening obciążony naciskami, wieloma przypominaj kami, czy też wysadzaniem wtedy, kiedy rodzicowi się wydaje, że już czas na siusiu (bez względu na zachowanie dziecka), może spowodować chęć powstrzymywania siusiu i kału. Niebezpieczeństwo polega na tym, że wkrótce mogą się pojawić bolesne zatwardzenia, wymagające medycznej interwencji. Tymczasem zachowanie dziecka znowu nie jest objawem złośliwości tylko próbą obrony siebie i własnych potrzeb. Często to efekt naturalnego rozwoju niezależności i samodzielności, którą z dumą prezentują poprzez stwierdzenia „to moje” „niechęcę” „sama” itp. itd. Wszystkiemu próbują się sprzeciwić i zadecydować samodzielnie, bo czerpią ogromną przyjemność z decydowania i kontrolowania. Powszechnie ten czas rozpoznawany jest jako bunt dwulatka. Pozwala dziecku usamodzielnić się i odłączyć od dotychczasowego opiekuna. Oto maluch staje się niezależną jednostką, która ma swoje myśli, potrzeby i uczucia. Choć taki stan rzeczy może być uciążliwy dla rodzica, warto uzbroić się w cierpliwość i spokój. Pewnie kilkoro z Was zapyta, co z tym wspólnego ma trening czystości? Ma – bowiem trening czystości stanowi odpowiedź dla potrzeb dziecka w zakresie kontrolowania tego, co trzyma i oddaje. Zachwycone, że sikanie to czynność, która zależy niemalże w 100 procentach od niego, korzysta z możliwości kontroli. Jeśli natomiast poczuje, że naciski z zewnątrz są zbyt duże, nieadekwatne, nadmierne może próbować udowodnić swoją niezależność właśnie poprzez zatrzymanie moczu czy też kału. Takie zachowania są dla maluchów dowodem ich własnej autonomii, która to stanowi krok milowy w rozwoju dziecka. Pozwala zbudować pozytywny obraz siebie, adekwatną samoocenę i poczucie pewności siebie. Dobrym przykładem nie zawsze właściwego zachowania może być wysadzanie dziecka tuż po tym, jak się obudzi. Istnieje przekonanie, że to dobry sposób, by nauczyć dziecko korzystania z nocnika. Tymczasem takie zachowanie może porządnie rozłościć malca – zwłaszcza jeśli zostanie zaprowadzony do łazienki zbyt szybko, albo wbrew swojej woli. Wbrew pozorom takie wysadzanie ni mniej ni więcej jest tylko czystym behawioralnym wyuczeniem „robisz siusiu, gdy się obudzisz”. Nie pokazuje jednak dziecku ani tego, po czym ma poznać, że już chce siusiu, ani nie pozwala samodzielnie zadecydować, czy już chce usiąść na nocnik. Krótko mówiąc, takie postępowanie będzie atakiem na autonomię dziecka. Warto pamiętać przy tej okazji, że dziecko musi się kilkakrotnie zsikać, aby nauczyć się zatrzymywać mocz w odpowiednim momencie. Trening czystości dziecka zakłada bowiem przejście przez kilka poziomów wiedzy: 1. Zauważam, że zrobiłem siusiu (dziecko rejestruje fakt i o nim mówi po fakcie)2. Zauważam, że właśnie robię siusiu (dziecko mówi o swojej potrzebie w chwili sikania)3. Zauważam, że sikam, zatrzymuję i kończę na nocnik (po pierwszych kilku kroplach maluch zatrzymuje mocz i resztę robi do nocnika)4. Wiem, ze chcę siusiu (dziecko doskonale potrafi rozpoznać subtelne sygnały wysyłane przez ciało- należą do nich między innymi stąpanie z nóżki na nóżkę, łapanie się za krocze, zastyganie w bezruchu, kucanie) Pamiętajcie jednak, że istnieją maluchy, które uczą się tej umiejętności niemalże z dnia na dzień bez względu na metody i własny wiek. I zdarzają się takie, które przechodzą przez te etapy w kółko :). A samo wysadzanie jednych rozzłości, innych nie. Decydując się jednak na taką formę uczenia, należy pamiętać o potrzebie kontroli przez dziecko. Lepiej stanie się, jeśli rodzic będzie delikatnie przypominał o takiej możliwości, akceptując jednocześnie fakt, że dziecko nie zdąży albo nie zauważy i zwyczajnie zsika się. Każde z nich ma prawo uczyć się tej jakże ważnej umiejętności tak długo, jak tego potrzebuje. A nam rodzicom pozostaje czekać. I w tym właśnie momencie chciałabym poświęcić chwilkę emocjom. Czekanie i spokój rodzica to niemalże podstawa sukcesu dziecka. Ono ma prawo do błędów i porażek. Ale gdy spotka się ze zbyt surową oceną albo niezadowoleniem ukochanej osoby, która stanowi dla niego autorytet, natychmiast spróbuje się wycofać, przestanie próbować i wierzyć w siebie. Często odpowiedzialne są za to wstyd i poczucie winy, wywołane bardzo surowym i niedojrzałym jeszcze sumieniem. Trening czystości jest więc wyzwaniem dla rodziców i dla dzieci. Nie dajcie się zwariować i nie ulegajcie naciskom i presji otoczenia. Zaufajcie sobie i własnym dzieciom. Poczekajcie na odpowiedni moment i wtedy rozpocznijcie naukę korzystania z nocnika, akceptując sukcesy i porażki. Marta Żysko-Pałuba – Założycielka Pracowni Psychologicznej NINTU, absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, aktualnie w trakcie podyplomowych studiów psychoterapeutycznych atestowanych przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne i Psychologiczne. Prowadzi konsultacje i terapie dzieci, młodzieży, rodzin oraz par. Wykładowca w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Ekspert Instytutu Pampers oraz gość w licznych programach telewizyjnych. W wolnych chwilach uwielbia pić kawę, czytać książki i delektować się spokojem. Jest mamą Klary (12 lat) i Laury ( 2 lata); od 14 lat w związku z Marcinem.
Fot: Natalia Chircova / W życiu niemowlaka przychodzi w końcu moment, kiedy powinien zapoznać się z zasadami sikania do nocnika. W sklepach dostępne są różne nocniki dla dzieci, więc warto wybrać ten właściwy, by dziecko bez problemów mogło nauczyć się korzystania z niego. Trzeba jednak pamiętać, że jednak musi ono do tego dorosnąć. Wiele mam głowi się nad tym, jak zauważyć nadejście optymalnego czasu sadzania dziecka na nocnik. Paradoksalnie tak prosta dla dorosłego czynność jak oddawanie moczu do odpowiedniego urządzenia wymaga odpowiedniego poziomu rozwoju układu nerwowego. Dlatego sadzanie na nocnik może dla dziecka być stresującym przeżyciem, a tego nie chciałby żaden rodzic. Kiedy sadzać dziecko na nocnik? Wybór właściwego momentu uczenia dziecka korzystania z nocnika zależy nie tylko od wieku maluszka. Dziecko, które dopiero uczy się poznawać świat, nie powinno odbierać zbyt wielu bodźców w krótkim czasie. Stresujące mogą być też czynniki zewnętrzne, takie jak nieustanne wizyty gości, poznawanie nowych pokarmów i smaków, pojawienie się kolejnego członka rodziny. W takich przypadkach nie powinno się podejmować prób nauki korzystania z nocnika. Średni wiek sadzania dziecka na nocnik to około 18. miesiąc życia. Należy jednak pamiętać, że nie jest to uniwersalny wyznacznik dla każdego dziecka. W zależności od stopnia rozwoju i wykształconych umiejętności moment ten może nadejść wcześniej lub trochę później. W skrajnych przypadkach niektóre dzieci pełną zdolność kontrolowania potrzeb fizjologicznych osiągają dopiero około 6. roku życia. Zobacz także: Rozwój dziecka miesiąc po miesiącu - kalendarz pierwszego roku Jeżeli półtorarocznemu dziecku towarzyszą spokój i bezpieczeństwo w rodzinie, brak zagrożeń lub powtarzalność codziennych doświadczeń, a pieluszka zaczyna przeszkadzać – można próbować! Ważne jest to, czy maluch potrafi kontrolować zwieracze pęcherza oraz odbytu. Dzieci zdecydowanie częściej sygnalizują najpierw chęć zrobienia kupki, a dopiero później – siku. Jest to spowodowane zdecydowanie mocniejszym naciskiem kału na odbyt niż moczu na pęcherz. Dziecko może również samo zacząć interesować się tym, dlaczego mama chodzi do łazienki. Jeżeli nocnik został kupiony, może stać w zasięgu wzroku, czekając na pierwsze użycie. Maluszek może w pewnym momencie zainteresować się tym nowym obiektem, a od tego już tylko krok do prób korzystania. Początki sadzania dziecka na nocnik Jak to z początkami bywa, także i te, z pozoru błahe, mogą okazać się dosyć trudne. Przez dziesiątki lat lekarze zalecali rodzicom, aby jak najwcześniej uczyły swoje dzieci korzystania z nocnika. Matki, które wyczuły odpowiedni moment, mogą cieszyć się sukcesem. Jeśli jednak ten czas jeszcze nie nadszedł, nauka może okazać się problematyczna. Dziecko, które siada na nocnik, powinno mieć opanowaną umiejętność sygnalizowania potrzeb fizjologicznych – dlatego dobrze jest odpowiednio wcześnie zacząć uczyć je zgłaszania takich potrzeb, np. braku wygody w noszeniu pieluchy - w takich przypadkach nie wolno zmuszać dziecka do pieluch, a próbować korzystać z nocnika. Dzieci rozwijają się w różnym tempie. Od stopnia tego rozwoju zależy, kiedy konkretny maluch będzie mógł zyskać kolejną umiejętność. Nauka sikania do nocnika nie powinna być przykrym obowiązkiem, tylko rodzajem zabawy, nowego doświadczenia i wyzwania. Problemy może jednak stwarzać nawet najbardziej inteligentne dziecko – wiele jest opowieści, kiedy maluch posadzony na nocniku nie oddał moczu, tylko zrobił to gdzieś obok, bezpośrednio po zejściu z nocnika - potrzeby fizjologiczne zazwyczaj zaczynają być zgłaszane przez dzieci, kiedy te są około 12. miesiąca życia. Zobacz także: Kiedy dziecko zaczyna raczkować? Raczkowanie do tyłu Jak nauczyć dziecko sikać do nocnika? Niedługo po pierwszych urodzinach, kiedy dziecko coraz więcej mówi, rozumie i jest w stanie udzielić informacji na temat swoich potrzeb fizjologicznych, należy powoli inicjować z nim rozmowy na ten temat. Bez obaw – jeżeli mama tłumaczy dziecku, dlaczego należy zdjąć pieluszkę („jest pełna, niewygodna”) albo mówi, że sama idzie zrobić siusiu i dlaczego to jest takie fajne, dziecko to zrozumie. Zwycięży w nim naturalna dla jego wieku ciekawość świata i nowości oraz chęć naśladowania rodzica jako wzorca, więc też będzie chciało spróbować. Jeżeli chodzi o naukę korzystania z nocnika, nie wolno działać pod przymusem. Wszelki towarzyszący temu stres może przyczynić się do powstawania tzw. zaparć nawykowych – dla maluszka stresujące może być zarówno zbyt wczesne siadanie na nocnik, jak również krzyk rodziców lub wyśmiewanie. Wówczas u dziecka działa instynkt. Jeżeli siadanie na nocnik kojarzy mu się z niemiłymi reakcjami rodziców, automatycznie powstrzymuje ono swoją potrzebę fizjologiczną i ciężko później o naukę dobrych nawyków. Poza tym przy sadzaniu dziecka na nocnik należy zachować pewną intymność (np. sadzać dziecko w ustronnym miejscu, bez telewizora i towarzystwa domowników) po to, by nie zrażać i nie zawstydzać dziecka i by mogło uczyć się prawidłowego zachowania. Nocniki dla dzieci – jaki wybrać? Przy wybieraniu idealnego nocnika – zarówno dla chłopca, jak i dziewczynki – rodzice powinni pamiętać o tym, by był on wygodny. Tworzywo, z którego wykonany jest nocnik, powinno być giętkie, by nie zapadło się pod maluszkiem, a jednocześnie trwałe, żeby nie ulegało uszkodzeniu podczas zabawy, np. kiedy dziecko nocnikiem rzuci. Rodzice często wybierają nocniki ze względu na kolor – różowe dla dziewczynek, niebieskie dla chłopców. Jednak ważniejsza od tego jest budowa. Nocnik dla chłopca powinien z przodu posiadać odpowiednie zabezpieczenie, tymczasem dla dziewczynki nie musi być on tak mocno zabudowany. Niektóre nocniki mają wyjmowalny element, dzięki czemu nie trzeba kupować dwóch, jeśli w rodzinie są dzieci obydwu płci. Jeżeli dziecku trudno jest przekonać się do zwykłego nocnika, można kupić taki z dodatkowymi elementami, jak np. kolorowe lampki. Zobacz film: Kiedy nie szczepić dziecka? Źródło: Dzień Dobry TVN
kiedy i jak uczyc dziecko na nocnik